Od 29 maja 2026 świadectwo charakterystyki energetycznej dostaje nową twarz — literową skalę od A+ do G, czytelną jak etykieta lodówki. Dla właścicieli nieruchomości premium to nie kolejna formalność, tylko parametr, który kupujący zobaczą, zanim przekroczą próg.
Co dokładnie się zmienia
Nowy wzór świadectwa porządkuje coś, co dotąd było abstrakcją. Zamiast samego wskaźnika EP — rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną — pojawia się klasa na skali od A+ do G. Najwyższe półki opisują budynki najoszczędniejsze: A+ to obiekt plusenergetyczny, który oddaje więcej energii, niż zużywa, a A to budynek bezemisyjny. Na drugim końcu skali jest klasa G — nieruchomość najbardziej energochłonna.
Druga zmiana jest bardziej praktyczna i dotyczy każdego, kto sprzedaje albo wynajmuje. Klasę energetyczną oraz wskaźnik EP trzeba podać w ogłoszeniu sprzedaży i najmu. Kopia świadectwa należy się także najemcy, również przy najmie krótkoterminowym. Liczba, którą przez lata chowaliśmy do teczki na akt notarialny, staje się elementem pierwszego wrażenia.
Premia za wysoką klasę, dyskonto za niską
W segmencie premium energooszczędność od dawna była argumentem — teraz zyskuje etykietę, którą każdy rozumie bez tłumaczenia. Apartamenty w nowych inwestycjach, z rekuperacją, pompą ciepła i porządną izolacją, wejdą na rynek z klasą A lub B i będą to eksponować. W moich transakcjach kupujący z górnej półki coraz częściej pytają o roczne rachunki, zanim zapytają o metraż — świadectwo daje im wreszcie wspólny język.
Gorzej z tym, co najbardziej kocham w tym mieście — z kamienicami. Piękny, wysoki lokal w przedwojennej kamienicy potrafi wypaść w klasie E, F, a bywa, że G. To nie wyrok, ale realny czynnik. Orientacyjnie spodziewam się, że dobrze wykończony apartament z niską klasą będzie negocjowany ostrzej niż porównywalny metraż z klasą B — kupujący doliczy sobie koszt ogrzewania i ewentualnej modernizacji. Ile dokładnie? To zależy od lokalizacji, standardu i tego, jak poprowadzimy narrację. O tym, co realnie buduje wartość takiego lokalu, pisałam w tekście Ile wart jest apartament w kamienicy.
Świadectwo energetyczne przestało być załącznikiem do aktu — stało się argumentem cenowym, który kupujący czyta przed pierwszym spotkaniem.
Co sprawdzić i zrobić przed sprzedażą
Kolejność, którą polecam właścicielom, wygląda tak:
- Zamów świadectwo wcześnie. Zrób to, zanim ustalimy cenę, a nie w dniu podpisania umowy. Klasa i wskaźnik EP to dziś dane wejściowe do strategii, a nie papier na sam koniec.
- Zapytaj audytora o „szybkie punkty”. Czasem klasa poprawia się po drobnych, tanich krokach — wymianie źródła ciepła, uszczelnieniu, sterowaniu ogrzewaniem. Nie każda modernizacja się zwraca, ale niektóre podnoszą klasę i komfort naraz.
- Policz opłacalność większych prac. Pełna termomodernizacja kamienicy to decyzja wspólnoty i poważny budżet — rzadko zwraca się w cenie jednego lokalu. Częściej lepiej wyeksponować inne atuty i uczciwie zaadresować koszt ogrzewania.
To jest moment, w którym warto usiąść z kimś, kto zna zarówno rynek, jak i konkretny budynek. Szczegóły techniczne zawsze potwierdzam z audytorem energetycznym, a kwestie formalne — z notariuszem prowadzącym transakcję.
Jak rozegrać to w ofercie premium
W górnym segmencie nie chowam słabszej klasy — to najgorsza strategia, bo i tak musi znaleźć się w ogłoszeniu, a kupujący premium czytają uważnie. Zamiast tego ustawiam kontekst: podaję realne koszty roczne (asekuruję się widełkami, nie obietnicą), pokazuję, co da się poprawić, i wyceniam nieruchomość tak, by dyskonto za klasę było już „wliczone” w cenę startową. Wysoką klasę z kolei traktuję jak pełnoprawny atut oferty — obok widoku, piętra i ciszy. Jeśli szukasz nieruchomości, w których energooszczędność jest już policzona, część z nich znajdziesz w moich aktualnych ofertach.
Podsumowanie
Litery A+–G nie zmieniają fizyki budynku, ale zmieniają rozmowę o cenie — czynią ją jawną, wcześniejszą i bardziej konkretną. Wysoka klasa staje się argumentem, niska — tematem do rozegrania, a nie do ukrycia. Kto przygotuje świadectwo z wyprzedzeniem i uczciwie wpisze je w strategię, ten unika niespodzianek przy stole negocjacyjnym.
Jeśli planujesz sprzedaż i chcesz wiedzieć, jak nowa klasa energetyczna wpłynie na cenę Twojej nieruchomości, zapraszam na bezpłatną konsultację — przejdziemy przez świadectwo, koszty i strategię, zanim oferta trafi na rynek.